Coraz częściej gotujemy w kuchniach otwartych na pokój. Dlatego efektywny okap jest teraz ważniejszy niż kiedykolwiek. Niemal wszystkie produkowane obecnie urządzenia są dwufunkcyjne – mogą działać jako pochłaniacz lub wyciąg. Na czym polega różnica?

Wyciąg jest skuteczniejszy. Pracuje w obiegu otwartym – powietrze wraz z niepożądanymi zapachami jest wyrzucane na zewnątrz. Wystarcza mu z reguły filtr tłuszczowy.
Jeśli jednak nie mamy dostępu do przewodu kominowego, to jedynym dobrym rozwiązaniem jest pochłaniacz. Działa w obiegu zamkniętym. Wciągnięte powietrze przechodzi przez filtr tłuszczowy – metalowy, papierowy, flizelinowy lub akrylowy – oraz węglowy, niwelujący zapachy. Tak oczyszczone powietrze wraca do pomieszczenia.

Kiedy wiemy, jakiego typu urządzenie możemy zamontować, musimy zwrócić uwagę na jego wydajność. Przyjmuje się, że dobry okap powinien przefiltrować 5–8 razy w ciągu godziny powietrze z pomieszczenia. Urządzenie o zbyt małej wydajności nie spełni swojej funkcji, za duża może spowodować wychładzanie wnętrza i pogorszyć spalanie gazu.

Wydajność można wyliczyć samodzielnie

Mnożąc kubaturę kuchni (wys. x szer. x dł.) przez 5 otrzymamy wydajność minimalną, a przez 8 – maksymalną. Na przykład do kuchni o wielkości 7 m2 i wysokości 2,5 m potrzebny będzie okap o wydajności min. 87,5 m3/h i maks. 140 m3/h.
Osoby, które gotują regularnie, powinny też spytać, ile okap ma trybów pracy. Większość ma 2–3, czasem nawet 9, w tym tryb turbo, czyli szybkie intensywne oczyszczanie.

Minimalna wysokość, na jakiej montuje się okap, to 60 cm nad płytą elektryczną i 75 cm nad gazową. Wyciąg powinien wisieć jak najbliżej przewodu kominowego. Im dalej go umieścimy, tym mniej będzie skuteczny. Poza tym musi być tej samej szerokości co płyta, a nawet od niej szerszy. Ścianę między okapem a płytą warto pokryć jakąś okładziną – ze szkła hartowanego, pleksi, tapety lub pasem glazury.