Sposoby układania płytek. Jak ułożyć płytki na ścianie?

Zakup płytek na ścianę to nie tylko wybór koloru i kształtu, ale też sposobu ułożenia. Wątków płytkowych jest właściwie nieograniczona liczba, ale jest kilka sprawdzonych wzorów dla poszczególnych kształtów płytki, które sprawdzają się od lat. Przedstawiamy sposoby układania płytek na ścianie.

Romby-sześciany
Płytki metro
Ciekawe połączenia
Przesunięte prostokąty
Nie zapominajmy o wzorach

Co uwzględnić, decydując się na wątek płytek?

Układ płytek może zmienić wszystko. Decyzja o obranym wątku i szerokości spoiny wpływa na wygląd całej powierzchni. Miejmy na uwadze rozmiar i proporcje ściany, którą pokrywamy płytkami.

Jeśli kładziemy płytki nad blatem, dopasujmy rozmiar i układ płytek do długości blatu. Poszczególne wątki potrafią też optycznie zmienić proporcje powierzchni. Wzory sugerujące ruch w górę zwężają i podwyższają, te pionowe – poszerzają i obniżają.

Pamiętajmy też, że nie wszystkie wzory pasują do wszystkich płytek. Jeśli zatem zależy nam na konkretnym wzorze, nie wszystkie płytki wchodzą w grę.

..   Płytki do kuchni - jakie wybrać? Najmodniejsze rodzaje płytek kuchennych >>>

Jak układać płytki kwadratowe?

Klasyka kuchennych płytek, kwadraty. Zazwyczaj układamy je prostokątnie, tak że spoina tworzy kratkę. Sprawdza się to doskonale zarówno w przypadku małych płytek 10x10 cm, jak i większych.

Interesującym urozmaiceniem takiej klasyki jest obrót całego wzoru o 45 stopni. Niby nic, a efekt zdumiewający. Wielbiciele ekscentrycznych rozwiązań mogą eksperymentować z wzorami obróconymi o inne wartości kątowe, ale to bardzo nietypowe i trudne rozwiązanie może przysporzyć o zawrót głowy.

Płytki kwadratowe możemy także układać naprzemiennie, czyli „na mijankę” - w sposób zbliżony do klasycznego wątku ceglanego. Wówczas kładziemy jeden rząd płytek jedną obok drugiej, a rząd nad nią przesunięty o połowę szerokości pojedynczej płytki. Tego typu układ nie sprawdzi się na bardzo małej powierzchni, ale może też być męczący na zbyt dużej ścianie.

 Kwadraty i nie tylko

Kwadraty, ale nie samotne. Dobre połączenia różnych kształtów mogą się okazać świetnym pomysłem.

Fot. materiały prasowe Villeroy & Boch

Sposoby układania płytek podłużnych

Cieszące się coraz większą popularnością płytki o kształcie podłużnych prostokątów (w tym płytki zwane „metro” o proporcjach 1:2) układamy przede wszystkim na cztery różne sposoby: prostokątny, naprzemienny, w jodełkę i w kostkę.

Również i w tym przypadku pierwszą opcją jest ułożenie płytek prostokątnie, tj. w kratkę. Podobnie możemy próbować obracać układ, przede wszystkim o 90 stopni, ale – jeśli mamy ochotę na nieco więcej szaleństwa – także o 45 stopni i inne wartości.

Najpopularniejszym sposobem układania płytek metro jest jednak układ naprzemienny, zwany wątkiem wozówkowym. Uzyskujemy go, każdy następny rząd płytek przesuwając o pół długości płytki.

Ciekawe efekt uzyskamy, jeśli zastosujemy przesunięcie nie o połowę, a o jedną trzecią, albo jedną czwartą długości płytki. Dla komfortu patrzenia na taką powierzchnię zadbajmy jednak o to, żeby zmieściła się na niej zamknięta liczba cykli.

Wzór przesunięty o jedną trzecią w każdym rzędzie będzie wyglądał dobrze przy łącznej liczbie rzędów wynoszącej trzy, sześć, dziewięć i tak dalej. Wzór przesunięty o jedną czwartą zrobi dobre wrażenie przy łącznej liczbie rzędów stanowiącej wielokrotność czwórki.

Jodełka i kostka z płytek

Podłużne, prostokątne płytki o proporcjach zbliżonych do desek podłogowych możemy z powodzeniem również układać analogicznie do podłóg. Na przykład w jodełkę. Krótszy bok jednej płytki przykładamy do dłuższego boku drugiej tak, żeby dłuższy bok pierwszej tworzył jedną linię z krótszym bokiem drugiej. I dalej już samo pójdzie.

Zazwyczaj taki układ orientujemy tak, żeby wspomniana linia była nachylona do powierzchni pod kątem 45 stopni. Wówczas uzyskamy charakterystyczny poziomy lub pionowy zygzak. Możemy także zdecydować się na ukośny zygzak, ale wówczas połowa płytek musi być równoległa do ściany, a druga – równoległa do podłogi.

Sprawdzą się także jodełki podwójne, a nawet – jeśli mamy na to dobry pomysł, a powierzchnia jest wystarczająco duża – potrójne lub poczwórne!

Układ zwany kostką możemy zastosować, używając płytek o proporcjach 1:2. Żeby go uzyskać, musimy układać płytki parami: dwie obok siebie pionowo, a pary poniżej, powyżej i po bokach – pionowo. Linia spoin utworzy wzór z naprzemiennie stojących i leżących wielkich liter H.

NIE PRZEGAP

 Rzędami

Podłużne płytki nadają się do eksperymentowania z przesuwaniem kolejnych rzędów o jakąś część długości płytki. W tym wypadku o 1/3.

Fot. materiały prasowe Ferro

Sposoby układania płytek nietypowych – heksagony i romby

Na prostokątach świat płytek się jednak nie kończy. Wśród modnych płytek o odmiennych kształtach warto wymienić przynajmniej płytki heksagonalne, romby i „rybią łuskę”

Sposób układania płytek o kształcie sześciokątna foremnego jest właściwie jeden. Jedyną modyfikacją może być obrót sześciokątów w zakresie 60 stopni, z czego jedyne dwa dające się stosować układy to taki, w którym górna granica płytki jest równoległa do podłogi i taki obrócony o 30 stopni, w którym boczna krawędź płytki jest równoległa do ściany.

Ciekawe możliwości dają romby, a konkretnie płytki o kształcie rombów składających się z dwóch trójkątów równobocznych o stycznym boku. Jeśli trzy takie romby zetkniemy kątem rozwartym, zobaczymy sześciokąt foremny. Taki układ stanowi też rzut izometryczny sześcianu. Żeby podbić to złudzenie, zastosujmy romby w przynajmniej trzech różnych kolorach.

Romby ułożymy także w sposób prosty, tworząc równomierną, ale „kopniętą” kratkę spoin. Taki wzór dobrze wygląda z „grotami” rombów skierowanymi góra-dół lub prawo-lewo. Układ z dwóch rombów zetkniętych bokiem tak, że stanowi on ich oś symetrii, ułożone we wzór stworzą szewron – wzór znany z wojskowych pagonów przypominający kłos.

Podbijające polskie ściany „rybie łuski” możemy ułożyć przede wszystkim na dwa sposoby – klasycznie, tak że wszystkie płytki są zorientowane dokładnie w ten sam sposób, a kolejne rzędy niejako wcinają się w klin poprzednich. Taki układ możemy zorientować wypukłością do dołu, do góry, na bok albo na ukos.

Drugą opcją jest piękna „fala”. Żeby uzyskać taki układ zestawiamy dwie płytki cienkim końcem, a w dwa zagłębienia pomiędzy nimi wsadzamy dwie kolejne tak, że uzyskujemy poczwórny układ w kształcie bączka lub cebuli.

Interesujące połączenia

Jeśli mamy dość inwencji i odwagi, możemy sięgnąć po połączenia różnych kształtów, a przynajmniej różnych rozmiarów płytek. Dla geometrycznej równowagi zadbajmy o to, żeby boki poszczególnych odmian były sobie równe, lub stanowiły swoje wielokrotności

Uda się ciekawie zestawić romby z całymi heksagonami, romby z kwadratami, a także kwadraty o boku 2 z kwadratami o boku 1 i prostokątami 1x2.

Ocena: 0
Tekst: MŻ Zdjęcia: mat. pras. Ceramika Paradyż

POLECANE ARTYKUŁY