Przedstawiony projekt kuchni utrzymany jest w surowej, monochromatycznej kolorystyce, do której wkradają się tylko akcenty w cieplejszych barwach. Również ilość dodatków i dekoracji ograniczona jest do minimum. To wynik świadomej polityki umiaru i powściągliwości, która przyświecała właścicielom podczas aranżacji mieszkania – preferują oni niezagracone wnętrza. Nie oznacza to, że biała kuchnia jest nudna – wręcz przeciwnie!

Biała kuchnia: surowy monochromatyzm kontra fiolet i drewno

W przedstawionej aranżacji kuchni niepodzielnie króluje biel – znaleźć ją można na ścianach, zabudowie kuchennej, drobnych elementach wyposażenia i meblach. Sprawia ona, że wnętrze jest jasne i przestronne, daje także poczucie czystości i prostoty. Szara, przywodząca na myśl industrialne wnętrza ściana nad ciągiem kuchennym nadaje wnętrzu głębi, nie zachwiewając jednak minimalizmu aranżacji – jasnoszary tynk dekoracyjny doskonale komponuje się z białymi powierzchniami. Ta monochromatyczna baza stanowi podstawę aranżacji – dzięki niej wnętrze ma nowoczesny, surowy charakter – i pozwala na wprowadzenie do wnętrza bardziej wyrazistych akcentów. Głęboki fiolet walcowatych lamp wiszących nad stołem kuchennym (których dodatkową rolą jest podkreślenie granicy między kuchnią a salonem) i ciemny odcień drewna na posadzce (wykonanej z wytrzymałego, egzotycznego drewna – sucupiry) wybijają się na pierwszy plan, mimo że nie są bardzo ekspresyjnymi barwami – wszystko to dzięki minimalistycznej kolorystyce tła. Powstały w ten sposób kontrast horyzontalny tworzy spójną, wyrazistą przestrzeń. Jasny odcień drewna na stole kuchennym dodaje wnętrzu ciepła i przytulności. Oryginalnym pomysłem są dwustopniowe parapety. Ich zadaniem jest wizualne wydłużanie okien, przy okazji służą też jako dodatkowe półki. Właściciele zrezygnowali z jakichkolwiek firanek czy żaluzji, co pogłębia wrażenie przestronności i przejrzystości w pomieszczeniu.