W kolorach ścian cały czas prym wiodą pastele, przygaszone barwy natury, lekko przyszarzałe z „epoki” oraz tonacje bieli. Kolory możemy eksponować na całych ścianach lub na ich fragmentach. Gdy powtórzymy je w dodatkach dopełnimy aranżację. Inny kolor może się pojawić na nadbudowanej ścianie z k-g, podwieszonym suficie, czy ścianie obudowującej kominek. Trudno jest łączyć kolory na powierzchni jednej dużej ściany i zazwyczaj nie wygląda to nadzwyczajnie dobrze. Dobrze jeśli będzie to wydzielona i ograniczona przestrzeń na ścianie w celu wyodrębnienia jakiegoś mebla lub przedmiotu.

Sztuka łączenia kolorów

Jak  łączyć kolory? Zależy jaki efekt chcemy osiągnąć. Czy wnętrze ma być energetyczne – wtedy dobry będzie duży kontrast kolorystyczny, czy wręcz przeciwnie – wnętrze ma być oazą spokoju i relaksu? W takim razie  kolory powinny przechodzić łagodnie jeden w drugi i tylko subtelnie się różnić jak w przypadku kolorów typu „off white”. "Off white" to złamana biel z dodatkiem beżu , błękitu, szarości czy różu. Kolory bardzo wdzięczne i bezpieczne we wnętrzach, raczej nie popełnimy błędu łącząc kolory „off white”. Dobrze sprawdzają się i w przestrzeniach dziennych i w sypialniach. Jeśli natomiast lubimy kolory trochę bardziej wyraziste, ale jednak nie nasycone – idealne wtedy będą kolory „przyszarzałe”, wiktoriańskie. Niektórzy nazywają je kolorami z epoki. Jeśli decydujemy się na jedną ścianę w mocnym i nasyconym kolorze, na przykład ciemnego granatu, fioletu czy szarego, pamiętajmy by meblami, sztuką lub dywanem zrównoważyć ten mocny akcent. Potrzebna będzie nam tutaj właśnie zasada dopełniania i kontrastu. Dopełnianie polega na uzupełnianiu koloru głównego kolorami pokrewnymi, czyli niebieski dobrze łączy się z zielenią, żółty z pomarańczowym, natomiast kontrast  czyli zieleń z fioletem, czerwień z niebieskim, żółty z fioletem. Są to połączenia dla odważnych i zdecydowanych. Jednak by kontrast dobrze wyglądała ważne jeszcze sa proporcje zastosowanych kolorów, na przykład połączenie żółtego i fioletu dobrze wygląda w proporcji 1/3 czyli mniej żółtego, więcej  fioletu. Zasadę kontrastu stosowano na przykład w czasach wiktoriańskich. Pięknie wyglądało połączenie różu i zieleni – kolory do odnalezienia w palecie Benjamin Moore.

Kolory ścian ciepłe czy zimne?

Jeszcze inną sprawą jest to, jakie kolory lubimy: ciepłe czy zimne? Większość z nas preferuje kolory ciepłe, uważając, że lepiej się w nich czujemy niż w odcieniach chłodnych. Jednak Ci, którzy wybierają do swoich wnętrz odcienie szarości, czy chłodne błękity, szałwiowe odcienie zieleni czy chłodny róż znacznie rzadziej mają potrzebę przemalowywania. Chłodne kolory nie są męczące, a wręcz pozwalają lepiej odpoczywać. Wyjątkiem jest kolor niebieski stosowany w kuchni. Tutaj dobrze jeśli błękit ma ciepły odcień. Kolorami, które wymagają wyczucia by nie przesadzić są odcienie czerwieni i oranżu. Nie sposób ich nie zauważyć, ale trzeba uważać by nie przytłoczyły wnętrza. Jeszcze inną ważną rzeczą o której warto pamiętać, że chłodne kolory powiększają optycznie wnętrze a ciepłe zmniejszają.