Sufit podwieszany daje dużo możliwości oświetlania wnętrza. Ukryte światło odbija się od jego płaszczyzny, nasyca przestrzeń, wypełnia pomieszczenie blaskiem, zaś to zaaranżowane za ekranem - jest przefiltrowane, towarzyszy nam, ale nie razi w oczy. Aby osiągnąć taki efekt, na przesłonę trzeba użyć materiału o odpowiedniej barwie, ciężarze i grubości. I tak pomalowana na biało płyta gipsowo-kartonowa, w połączeniu ze źródłem światła, dodaje wnętrzu lekkości, natomiast ta w intensywnym kolorze podkreśla i odbija kształt obudowy oświetlenia. Warto też znać kilka innych reguł:

  • Umieszczone w podwieszanym suficie halogeny są neutralne i pasują do wnętrz o różnym przeznaczeniu.
  • Światło zainstalowane nad sufitem podwieszanym może stanowić mocny akcent w pomieszczeniu, delikatnie je oświetlać lub być prawie niezauważalne.
  • Błędem jest rezygnowanie z oświetlenia centralnego na rzecz punktowego, ponieważ przy nim sufit pełni funkcję ekranu, od którego światło odbija się i rozprasza. Nie wolno zapominać, że na dobrze oświetlonym suficie doskonale widoczne będą nie tylko ozdobne stiuki i gzymsy, lecz także wszelkie uszkodzenia i nierówności.
  • Delikatne, rozproszone światło, które nie zakłóca charakteru wnętrza, daje plafoniera. Estetycznie prezentuje się zarówno w łazience, jak i przedpokoju czy holu.
  • Bardziej okazałe, rozbudowane lampy zawieszone w wysokim pomieszczeniu przyciągają wzrok i pozwalają na tworzenie odpowiedniego klimatu. Modne dzisiaj żyrandole z kryształków czy szkła weneckiego można spotkać nie tylko we wnętrzach reprezentacyjnych, lecz także w łazience i pokoju kąpielowym.