Gołębie, które usiłują się zagnieździć na balkonie - oto problem, którym żyję od dobrych paru miesięcy.Nie jest to temat stricte wnętrzarski - ale zdecydowanie rzutuje na estetykę wystroju mieszkania. Nie chciałabym wdawać się w szczegóły - liczę na to, że sami zgadniecie, na czym polega kłopot. Dodam tylko, że kiedyś miałam jaskółki i w porównaniu z gołębiami były to naprawdę bardzo czyste ptaszki.
Akcje, które podjęłam w samoobronie, również wpłynęły znacząco na styl wnętrza.
Kupiłam reklamowaną naklejkę typu Stop Ptak z sylwetką drapieżnego gatunku i nakleiłam na szybę. Efekt: goście, którzy wchodzą do salonu, łapią się za serce na widok wyłaniającego się zza zasłony wielkiego czarnego jastrzębia; gołębie zaś mają go głęboko w poważaniu. Zastanawiałam się, czy dlatego, że gołębie są tak głupie, że nie zauważają jastrzębia, czy też wręcz przeciwnie – tak mądre, iż wiedzą, że to ściema. Doradzono mi, bym zainwestowała w wiatraczek, który kręcąc się na wietrze, miał odstraszać latające potwory. Zainwestowałam i ręczę głową, że nie odstrasza, za to przy silnym wietrze spada niżej. Mój wiatraczek spadł tak cztery razy do ogródka sąsiada, ostatni raz bezpowrotnie. Rozsypałam na podłodze balkonu plastikowe klocki – na tle skrzynek z pelargoniami wyglądają niezwykle oryginalnie – trochę jak eksperymentalny projekt szalonego dizajnera. To gołębiom, owszem, utrudniło życie, bo robią gniazda na płaskiej powierzchni. Chwilę pomyślały, jak przejść ostatnie zabezpieczenia, i zaczęły wić gniazda w wystawionych na balkon doniczkach, skutecznie łamiąc roślinki. Ja za to odczułam przeszkody na własnej skórze, wykręcając parę razy nogę, gdy rano, półprzytomna z powodu wczesnej pory, wychodziłam na balkon podlewać kwiatki. Ze wstydem wyznaję: doszło do tego, że pożyczyłam pistolet na wodę od kolegi syna i wyskakiwałam znienacka na balkon w pozie antyterrorysty (i w nocnej koszuli). Akcja pomagała na dwie minuty, chwilę później ptaszki już były z powrotem. I zabawa trwa. Ktoś ma jakiś pomysł, co z tym zrobić? Nie chcę oglądać świata zza krat własnego balkonu.
Joanna Dobkowska